75. rocznica zagłady otwockich Żydów

Autor: Gazeta Otwocka

23/08/2017

19 sierpnia 1942 roku z Otwocka Niemieccy okupanci wywieźli do obozu w Treblince ponad 8 tysięcy żydowskich mieszkańców Otwocka. Aby upamiętnić to tragiczne wydarzenie co roku przy bocznicy kolejowej odbywa się uroczystość połączona z marszem do miejsca pamięci Żydów Otwockich przy ul. Reymonta.

Rozpoczęcie uroczystości odbyło się na skwerze Pamięci Żydów Otwockich (u zbiegu ulic Świderskiej i Andriollego) gdzie Prezydent Miasta Otwocka Zbigniew Szczepaniak oraz radna Barbara Olpińska odsłonili pamiątkowy kamień oraz tablicę informacyjną .

Następnie wszyscy zgromadzeni przeszli pod bocznicę kolejową z  której 75. lat temu Niemieccy okupanci wywieźli ponad 8 tysięcy żydowskich mieszkańców Otwocka do obozu w Treblince. Uroczystość poprowadził Zbigniew Nosowski. W trakcie uroczystości do zgromadzonych przemawiali dawni mieszkańcy Otwocka, m. in. Józef Panicman. Po wystąpieniach wszyscy zgromadzeni wzięli z bocznicy świece i przeszli przed kamień pamięci przy ul. Reymonta - został on ustawiony ku pamięci 2000 otwockich Żydów zamordowanych w tym miejscu przez niemieckich okupantów. Przy pomniku odbyła się wspólna modlitwa oraz złożenie kwiatów i zniczy.

 

19 sierpnia 1942 r. hitlerowcy wywieźli z Otwocka do obozu zagłady w Treblince 8-10 tysięcy Żydów (ok. połowy mieszkańców miasta). Wcześniej mieszkali oni na terenie Otwocka i Karczewa, byli to także kuracjusze tutejszych sanatoriów i szpitali. Prawdopodobnie następnego dnia zostali oni zamordowani w komorach gazowych obozu w Treblince.

Jednocześnie niektórych Żydów Niemcy rozstrzeliwali na miejscu – 19 sierpnia w lesie przy ul. Reymonta zginęło ok. 600 osób. Rozstrzeliwania kontynuowano w sierpniu i wrześniu. Łącznie zastrzelono tam ok. 2000 osób, które zdołały ukryć się przed transportem śmierci. Od sierpnia 1949 r. w miejscu ich pochówku stoi kamień pamięci, odnowiony w roku 2012.

Żydzi stanowili przed wojną ok. 60% mieszkańców Otwocka. Urządzone tu przez Niemców getto było drugim pod względem wielkości w dystrykcie warszawskim, największym w naszym rejonie po wschodniej stronie Wisły.

20 sierpnia 1942 r., w dzień po inicjującej zbrodnicze dzieło „likwidacji getta” w Otwocku, hitlerowcy uczynili to samo z gettem w Falenicy. Sześć i pół tysiąca jego mieszkańców załadowano do wysypanych niegaszonym wapnem bydlęcych wagonów i wywieziono do obozu zagłady w Treblince.

Razem z nimi pojechało na śmierć w komorach gazowych półtora tysiąca Żydów z getta w Rembertowie, których tego samego dnia przepędzono na rampę kolejową w Falenicy. Trasa piętnastokilometrowego marszu znaczona była ciałami tych, co nie mieli siły iść w upale i bez wody.

Dzień później, w podobny sposób, zlikwidowano getto w Mińsku Mazowieckim. 26 sierpnia hitlerowcy przystąpili do mordowania żydowskich więźniów obozu pracy w Karczewie. Akcja dobijania resztek Żydów linii otwockiej trwała aż do wiosny. W maju 1943 r. wysadzono w powietrze barak w tartaku Najwera, z uwięzionymi w nim ostatnimi Żydami falenickimi.

Tak znikła z naszych miejscowości społeczność żydowska, lokalna społeczność obywateli Rzeczypospolitej. Żaden dzień nie zmienił historii Otwocka i Falenicy tak bardzo jak ten.

Galeria