1 marca – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Autor: Administrator serwisu

26/02/2019 09:00

"Żołnierze Wyklęci" to polscy patrioci, którzy walczyli podczas II wojny światowej z okupantem niemieckim. Po wyzwoleniu kraju przez Rosyjską Armię Czerwoną i Ludowe Wojsko Polskie żołnierze ci byli rozstrzeliwani lub zamykani w więzieniach i katowani. Tylko części z nich udało się doczekać wolności i opowiedzieć o tym, jak mimowolnie stali się "wyklętymi" Polakami. Inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia nowego święta podjął w 2010 roku śp. Prezydent  Lech Kaczyński. W 2011 na mocy Ustawy z dnia 3 lutego 2011 roku 1 marca jest Narodowym Dniem Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".

W Otwocku mamy dwa miejsca poświęcone Żołnierzom Wyklętym, są to: tablica upamiętniająca osobę Wojciecha Szpakowskiego ps. Wojtek, która została odsłonięta 1 marca 2015 roku i znajduje się przy ul. Kościuszki. Drugim miejscem jest popiersie im. Rtm. Witolda Pileckiego, które zostało odsłonięte 22 września 2018 roku i znajduje się u zbiegu ulic Pułaskiego i Andriollego.

W tym roku w Otwocku pamięć Żołnierzy Wyklętych upamiętnimy w piątek, 1 marca, poprzez uczestnictwo w uroczystej mszy świętej w intencji Żołnierzy Wyklętych, która odbędzie się w kościele św. Wincentego a Paulo w Otwocku o godzinie 9:00. Następnie, po mszy odbędzie złożenie kwiatów przy skwerze im. Rtm. Witolda Pileckiego oraz tablicy poświęconej Wojciechowi Szpakowskiemu ps. Wojtek.

Następnie, w niedziele, 3 marca na terenie Muzeum Ziemi Otwockiej odbędzie się w ramach ogólnopolskiego projektu organizowanego przez Fundację Wolność i Demokracja bieg pn. Tropem Wilczym – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Podczas wydarzenia odbędzie się m. in. bieg na dystansie 1963 m oraz piknik historyczny.

Długość zaplanowanej trasy ma charakter symboliczny i nawiązuje do daty śmierci ostatniego Żołnierza Wyklętego Józefa Franczaka ps "Lalek".

Prezydent Miasta Otwocka oraz Przewodnicząca Rady Miasta Otwocka zapraszają wszystkich mieszkańców  Otwocka do udziału w uroczystościach.

Rotmistrz Witold Pilecki

Urodzony 13 maja 1901 w Ołońcu - żołnierz Armii Krajowej, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego, więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz. Podczas pobytu w KL Aushwitz spisywał informacje o Holocauście, które zostały w 2018 roku opublikowane jako "Raport Witolda". Został oskarżony i skazany przez władze komunistyczne Polski Ludowej na karę śmierci, został stracony w 1948 roku. Wyrok unieważniono w 1990 roku. W 2006 roku pośmiertnie Rtm. Witoldowi Pileckiemu przyznano Order Orła Białego, a w 2013 został awansowany do stopnia pułkownika.

Wojciech Szpakowski ps. Wojtek

Żołnierz AK, dowódca drużyny oddziału specjalnego "Fromczyn". Dowódcą "Wojtka" był ppor. Zygmunt Migdalski ps. "ZZ", wybitny żołnierz, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Wraz z oddziałem prowadził działalność dywersyjno–bojową i współdziałał z oddziałem por. "Skrytego" w akcjach zamachowych, m.in. na 2 niemieckie pociągi pod Pogorzelą. Od 10 VII 1944 r. była to również obstawa radiostacji 27. Dywizji Wołyńskiej AK. Po wkroczeniu do Otwocka w końcu lipca 1944 Armii Radzieckiej zaczął się najtragiczniejszy okres dla żołnierzy AK. Żołnierze AK byli wyłapywani i aresztowani. "Wojtek" uciekł do Chełma wraz z przyjacielem Jerzym Rybakiem ps. "Okoń". W listopadzie 1944 r. dołączyli do działającego tam oddziału por. "Brzechwy".

Od marca 1945 r. był w oddziale majora "Zapory", 3 komp. por. „Ryś” i pozostał w nim do rozwiązania oddziału w lipcu 1945 r. 1 października 1945 poszukiwany przez NKWD i UB opuścił Polskę w grupie 13 żołnierzy AK z "Zaporą", aby przedostać się na Zachód. W Czechosłowacji, koło miasteczka Czeska Lipa (pow. Mielnik) został śmiertelnie postrzelony przez tropiące ich czeskie oddziały milicji i wojska. Zmarł 13 października 1945 r. w wieku 24 lat. Rodzina dopiero po 17 latach poznała dzieje ostatnich Jego dni i odnalazła grób w Czeskiej Lipie. Był pochowany pod nazwiskiem Wacław Szczygielski, jakie figurowało w jego fałszywym dowodzie.

 

Żołnierze wykleci

Jednym z ważniejszych, a zarazem najbardziej pomijanych i zakłamywanych wydarzeń w XX-wiecznej historii naszej Ojczyzny jest okres powstania antykomunistycznego w latach 1944–1963. Informacje o walce i ofierze życia bohaterów konspiracji antykomunistycznej – "Żołnierzy Wyklętych" ciągle jeszcze w zbyt małym stopniu docierają do polskiej młodzieży i osób dorosłych. Na początek parę słów o sytuacji prawnej na interesującym nas terenie.

Na terenach polskich w czasie II wojny światowej znajdujących się zarówno pod okupacją niemiecką, jak i sowiecką, interesy Polski i Narodu Polskiego reprezentowała Delegatura Rządu na Kraj, której przewodniczący pełnił funkcję wicepremiera Rządu Polskiego na Uchodźstwie z tymczasową siedzibą w Londynie. Rząd londyński samym swoim istnieniem gwarantował zachowanie ciągłości prawnej funkcjonowania suwerennego Państwa Podziemnego, Delegatura Rządu na Kraj była krajową agendą, której funkcjonowanie usprawniało administrowanie pod okupacją. Jej poszczególne departamenty pełniły funkcje ministerstw. Jednym z najważniejszych było sądownictwo, które między innymi odpowiadało za przestrzeganie norm prawnych przez obywateli polskich. Zbrojnym ramieniem Delegatury była Armia Krajowa (AK), jedyna legalna siła zbrojna reprezentująca wobec okupantów Państwo Polskie. Armia Krajowa była jednym z trzech członów Wojska Polskiego. Na terenach Państwa Polskiego obowiązywała konstytucja kwietniowa i system prawny II Rzeczpospolitej. Sytuacja zmienia się w momencie wkroczenia Armii Sowieckiej na tereny polskie, bowiem respektowanie praw suwerennych władz polskich nie leżało w interesie zarówno Stalina, jak i państw zachodnich.

W Moskwie został powołany działający od dnia 21 lipca 1944 roku samozwańczy, bezprawny organ Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (PKWN), który swoim działaniem obejmował tereny między tzw. linią Curzona a linią frontu niemiecko-sowieckiego. Komitet funkcjonował pod polityczną kontrolą Józefa Stalina. Powołanie PKWN było niezgodne z wszelkimi normami prawa międzynarodowego, ponieważ w tym czasie funkcjonował uznawany przez wszystkich aliantów, z wyłączeniem państwa sowieckiego, Polski Rząd na Uchodźstwie z siedzibą w Londynie, jedyny wówczas reprezentatywny rząd polski. Z całą mocą należy podkreślić, że wszelkie akty prawne wydawane przez agendy komunistyczne obcego państwa nie miały mocy prawnej. Wymusić ich stosowanie można było tylko siłą. Zapowiedzią tego były aresztowania, a także fizyczna likwidacja polskich żołnierzy po zakończeniu walk o Lwów i Wilno.

Po przekroczeniu przez Armię Czerwoną Bugu głowę podniosły komórki Armii Ludowej. Działając jak bandy rozbójnicze, atakowały i niszczyły wsie, miasteczka sprzyjające oddziałom AK, czy Narodowym Siłom Zbrojnym. Coraz częstsze stawały się akty fizycznej likwidacji osób zasłużonych w walce z niemieckim okupantem. W tej sytuacji wielu żołnierzy podziemia niepodległościowego zmuszonych było do ponownego ukrywania się w lesie. Formowały się ponownie oddziały partyzanckie, których celem stawała się zbrojna walka z siłami bezpieczeństwa i wojskami rosyjskimi.

Siły były nierówne: w walkach brały udział oddziały Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jednostki Urzędów Bezpieczeństwa, sowieckie oddziały NKWD i Śmierszu, często wspierane oddziałami liniowymi Armii Sowieckiej. Ze strony polskiej oddziały Wolność i Niezawisłość (WiN), Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, Narodowe Siły Zbrojne, Konspiracyjne Wojsko Polskie i Armia Krajowa Obywatelska. Siły polskie w kulminacyjnym okresie wojny z okupantem sowieckim i jego polskimi agendami liczyły do 180 tys. żołnierzy, natomiast wojska sowieckie w 1944 roku na terenie pomiędzy Bugiem i Wisłą przekraczały liczebnie 2,5 miliona ludzi. Nowa władza błyskawicznie, skutecznie, a przede wszystkim zdecydowanie zabrała się za eliminowanie wrogich klasowo elementów, czyli takich ludzi, którzy mogli przeciw niej czynnie wystąpić, oraz tych, którzy wątpili w jej legalność. Większość swoich działań wykonywała rękoma sowietów, gdyż nigdy nie miała poparcia społecznego i musiała opierać się na sile armii obcego mocarstwa. Tutaj (pomiędzy Bugiem a Wisłą) jesień 1944 roku była okresem niebywałych, pod względem skali i liczby ofiar, represji ze strony sowieckiego aparatu bezpieczeństwa, który wykorzystywał obecność na terenach obecnej wschodniej Polski blisko dwóch milionów żołnierzy Armii Czerwonej do złamania kręgosłupa podziemia niepodległościowego. Chodziło o przygotowanie terenu do tego, żeby komunistyczne władze polskie mogły w ogóle zacząć działać. Polacy walczyli o zachowanie suwerennego bytu, by ziemie polskie nie były podporządkowane woli Naczelnego Wodza Wojsk Radzieckich Józefa Stalina. W początkowej fazie walk jednostki podziemia niepodległościowego odnosiły znaczące sukcesy. Partyzanci byli nielegalni, niepokorni, nieprawomyślni. Nielegalni, bo nie działali zgodnie z intencjami aliantów, niepokorni, bo nie podporządkowali się ustaleniom Jałty i Poczdamu. Nieprawomyślni, bo nie godzili się z utratą niepodległości i utworzeniem w pełni zależnego od ZSRS państwa o wątpliwej nazwie „polskiego”. Nie mogli także wrócić do rodzinnym domów, bo tam niemal natychmiast byliby aresztowani, a po krótkim śledztwie zamordowani. Taka sytuacja była efektem celowych działań bezpieki komunistycznej, która z założenia dążyła do fizycznego wyeliminowania tej najbardziej zdeterminowanej, antykomunistycznej grupy społeczeństwa polskiego. Chciała wypchnąć tych ludzi poza nawias, aby ich fizycznie wyniszczyć w wyniku pacyfikacji i innych represji. W związku z tym dla wielu ludzi paradoksalnie najbezpieczniejszym miejscem były oddziały leśne. Z drugiej strony, udział w konspiracji powojennej był konsekwencją wyborów dokonywanych na początku drugiej wojny światowej. Większość dowódców służyła w konspiracji niepodległościowej od 1939, 1940, 1941 roku. Dla nich to, co zdarzyło się w Polsce w 1944–1945 roku, było po prostu początkiem nowej okupacji, sowieckiej, w przypadku terenów zagarniętych przez Związek Sowiecki w 1939 roku – ponownej. Jeżeli nie kwestionujemy ofiary księdza Brzóski, który walczył już po upadku Powstania Styczniowego, dlaczego mamy kwestionować ofiarę owych ludzi działających jeszcze w latach pięćdziesiątych, czy ostatniego – Józefa Franczaka „Lalka”, który ginie 21 października 1963 roku. Powstanie antykomunistyczne przechodziło różne fazy: okres pierwszy – masowości, który skończył się niewątpliwie w 1947 roku. Po sfałszowanych przez komunistów wyborach, wielu się załamuje, widząc brak jakiegokolwiek głosu sprzeciwu Zachodu oraz jego wpływu na to, co dzieje się w Polsce. Widać było, że władza komunistyczna buduje podstawy swojego istnienia i może zrobić wszystko, nie ponosząc żadnych konsekwencji. W efekcie ponad pięćdziesiąt tysięcy żołnierzy podziemia zdecydowało się ujawnić w ramach tzw. ustawy amnestyjnej. Celem tej akcji nie było umożliwienie im legalnego funkcjonowania, lecz wykorzystanie dla ostatecznego złamania ducha, by potem rozgrywać ich operacyjnie. Po 1947 roku w oddziałach leśnych pozostaje około tysiąca osób oraz do dwudziestu tysięcy w strukturach konspiracyjnych. Następuje ich systematyczna eliminacja. Rok 1948 to okres pacyfikacji obejmujących naraz teren kilku województw, likwidujących ostatnie struktury o zasięgu wojewódzkim. Po 1949 roku pozostają jedynie pojedyncze oddziały. W roku 1952 – w roku uchwalenia konstytucji PRL – zlikwidowano wiele takich oddziałów. Dopiero śmierć Józefa Franczaka "Lalka", będącego w konspiracji od początku lat czterdziestych, żołnierza AK–WiN? z Okręgu Lubelskiego, w 1963 roku symbolicznie kończy etap konspiracji zbrojnej. Bliżej nieokreślona grupa żołnierzy podziemia powojennego ukrywała się pod fałszywymi nazwiskami. Byli poszukiwani aż do końca PRL.

Jak wyglądała sytuacja w podwarszawskim Otwocku?

Miasto uzdrowisko nie było wolne od konspiracji niepodległościowej. Na terenie Warszawy, Otwocka i powiatu otwockiego działały następujące organizacjeniepodległościowe:

  • Walcząca Armia Krajowa, która w konspiracji funkcjonowała od września 1948 do lipca 1949 r. Jej dowódcą był Jerzy Majchrzak "Walter", "Huragan". Organizacja miała charakter dywersyjny. Liczyła ok. 40 osób. Wiadomo, że miała wyodrębnioną sekcję wywiadowczą, którą dowodził Franciszek Żółtonos "Franc". Organizacja działała także w Otwocku i powiecie otwockim. Żołnierzami byli: śp. Bronisław Surewicz, Maciej Gałecki, Paweł Wiesław Malareczki, Ireneusz Aleksander Fijałkowski, Adam Wiesław Grzelak.
  • Młoda Gwardia działała w Otwocku w latach 1951–1953. Organizacja młodzieżowa, pozaszkolna, w zamiarach propagandowa i dywersyjna, działała także w Karczewie 
    i Celestynowie. Żołnierzem organizacji był Jerzy Dąbrowski, aresztowany w 1953 roku, został skazany na 4 lata więzienia i kary dodatkowe.
  • Niepodległościowe Siły Zbrojne – organizacja działała w latach 1951–1952 w Otwocku. Miała charakter organizacji pozaszkolnej i propagandowej. Organizacja gromadziła broń, przeprowadzono także kilka akcji ekspropriacyjnych. Dowodził nią Tadeusz Grubak. Konspiracyjnie rozgałęziona również na gminy Sulejówek i Wesoła.

Robert Beller, Gazeta Otwocka, 1 marca 2015

Galeria